dzień ósmy / dzień po dniu / 2011

Zoja  musiała dziś iść na 2h do babci, a mama do pracy :)

Była taka szczęśliwa że zobaczy się z Maksem, strasznie za nim tęskni.

Zojka potrafi Mu nieźle dokuczyć, ale też kocha go całym swoim małym serduszkiem.

Kiedy po nią przyszłam przytuliła się  mocno do niego, a ja uwieczniłam ten ulotny moment :)

Strasznie płakała przy wyjściu :/…No ale namówiłam, ją że przyszykujemy dla Maksa jakąś niespodziankę..

Powiedziała, że (Maks nie czytaj ;) ) przyozdobi mu całe łózko czerwonymi wstążeczkami…:D

….może i dziś były fajniejsze zdjęcia podczas pałaszowania rosołu :D …jednak to jest najbardziej wartościowe …:)

{Ósmy dzień projektu : 8 luty |15:21 u babci Joli  }

8 lutego 2011 - 22:47

Edyta Wołek :) Urocze…

Your email is never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Wystąpił błąd podczas składania komentarza. Proszę spróbować ponownie.

M o r e   i n f o
M o r e   i n f o