dzień dwudziesty pierwszy / dzień po dniu / 2011

Dziś choć Zoja właśnie trochę podziębiona, a dzień mroźny ale bardzo słoneczny …:)

Ubrałyśmy się ciepło i poszłyśmy na 10 minut do naszego ogródka, złapać kilka słonecznych promyczków…:)

…oczywiście z aparatem…:D

Takie powietrze świetnie udrożnia małe zapchane noski…:)

…policzki się robią czerwone i humorek od razu się poprawia…:)

…tego nam było trzeba…:)

{ Dwudziesty pierwszy dzień projektu : 21 luty |14:01 ogródkowo }

22 lutego 2011 - 15:55

Joanna Ładne i radosne zdjęcie;D Oj, ja uwielbiam tak dmuchać w śnieg, kiedy płatki śniegu są takie lekkie;)

Your email is never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Wystąpił błąd podczas składania komentarza. Proszę spróbować ponownie.

M o r e   i n f o
M o r e   i n f o