dzień dwudziesty piąty / dzień po dniu / 2011

…przyznam, że dziś już miałam mega kryzys…:/

…na sam koniec…zero pomysłu, dzieci znudzone…;)

..nie ma co się dziwić…;)

…wzięłam po prostu aparat jak Zojka uwiesiła się na biurku i opowiadała jakieś ciekawe historie o Miodzikach..:D

…i pstryk…:D

Odliczam….4

{ Dwudziesty piąty dzień projektu : 25 luty | 15:19 popołudniem}

26 lutego 2011 - 12:19

edyta wołek A ja nie jestem znudzona! i żałuję, że projekt „dzień po dniu” już się kończy bo z miłą chęcią zaglądałam tu regularnie, żeby zobaczyć, co w danym dniu porabiali mali bohaterowie tej cudownej foto-opowieści o ich codziennym życiu, radościach, zabawach, widziałam prawdziwe emocje na ich buziach, nieudawane, niewymuszone, całkowicie spontaniczne i naturalne :)
Z moim synkiem (3 latka) byłoby ciężko osiągnąć taki efekt :) Jak tylko wyciągam aparat to krzyczy, żeby nie robić mu zdjęć albo ucieka i się chowa albo robi „głupią” minę ;)))
Może jednak kiedyś mi się to uda.
Pozdrawiam serdecznie Zojkę i Maksa! są świetnymi modelami!
I mam nadzieję, że mimo końca projektu ich zdjęcia jeszcze nieraz się tu pojawią.
No i chyba już mogę Tobie Agnieszko pogratulować udanego projektu.

26 lutego 2011 - 13:44

Anita Aga, odliczam razem z Toba, ale fantastycznie sobie poradzilas z tym projektem, na pewno jestes z siebie dumna !

2 marca 2011 - 20:24

Agnieszka Giza Przepiękne słowa…bardzo Ci za nie dziękuję…to jest dla mnie największa motywacja…:)

29 marca 2015 - 01:21

ja Zdjęcia super ,że oczu nie moge oderwac ! Jakich obiektywów Pani uzywa ?:)

Your email is never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Wystąpił błąd podczas składania komentarza. Proszę spróbować ponownie.

M o r e   i n f o
M o r e   i n f o