dzień dwudziesty czwarty / dzień po dniu / 2011

Dziś od rana wiedziałam, że będę polować na portret Maksa, bo takiego bliskiego nie miał jeszcze w projekcie…:)

Pannie Z. dałam spokój…;)

Jak tylko wszedł ze szkoły z czerwonymi policzkami pobiegałam po aparat i zdążyłam wrócić zanim zdjął czapkę, a jak zdjął to tak wyglądał…:D

… śmiechów było co nie miara, dodatkowo pokazał swój piękny szczerbaty uśmiech…:D

Kocham Cię syneczku…:)

{ Dwudziesty czwarty dzień projektu : 24 luty | 15:38 wejście ze szkoły}

24 lutego 2011 - 21:56

monira Najfajniejszy Kasowniczek jaki widziałam hehehe

25 lutego 2011 - 00:50

Iwona CZAD:D

Your email is never published or shared. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

Wystąpił błąd podczas składania komentarza. Proszę spróbować ponownie.

M o r e   i n f o
M o r e   i n f o