Monthly Archives: Luty 2011

dzień dwudziesty ósmy / dzień po dniu / 2011

Jejć… to już na prawdę ostatnie zdjęcie…:/ ..nie było lekko, będę tęsknić za codziennymi kadrami moich dzieci…:) …którym chcę bardzo, bardzo podziękować za wytrwałość i za  to że są takie fantastyczne, za to że bez nich nie było by tego projektu…:) Kocham Was najmocniej na świecie…:) Dziękuję też wszystkim którzy zaglądali na mojego bloga, nawet […]

(czytaj dalej...)

dzień dwudziesty siódmy / dzień po dniu / 2011

Dziś, choć to jutro będzie ostatnie zdjęcie…:) …w ramach podziękowań dla moich dzieci za to że były takie dzielne i nie marudziły za dużo…;) …że mama ciągle się chowa za aparatem…:D …poszliśmy na zasłużone lody…:) Maks oczywiście wybrał wielki puchar, a Zoja małego truskawkowego lodzika…nic więcej nie chciała…:) Dzieci uwielbiają lody i cieszą się zawsze […]

(czytaj dalej...)

dzień dwudziesty szósty / dzień po dniu / 2011

Dziś poszłyśmy do sklepu zoologicznego kupić chomikowi jedzonko bo się skończyło…:) …i zapragnęłyśmy mieć rybki…:D Odliczam….3 { Dwudziesty szósty dzień projektu : 26 luty | 13:37 sklep zoologiczny}

(czytaj dalej...)

dzień dwudziesty piąty / dzień po dniu / 2011

…przyznam, że dziś już miałam mega kryzys…:/ …na sam koniec…zero pomysłu, dzieci znudzone…;) ..nie ma co się dziwić…;) …wzięłam po prostu aparat jak Zojka uwiesiła się na biurku i opowiadała jakieś ciekawe historie o Miodzikach..:D …i pstryk…:D Odliczam….4 { Dwudziesty piąty dzień projektu : 25 luty | 15:19 popołudniem}

(czytaj dalej...)

dzień dwudziesty czwarty / dzień po dniu / 2011

Dziś od rana wiedziałam, że będę polować na portret Maksa, bo takiego bliskiego nie miał jeszcze w projekcie…:) Pannie Z. dałam spokój…;) Jak tylko wszedł ze szkoły z czerwonymi policzkami pobiegałam po aparat i zdążyłam wrócić zanim zdjął czapkę, a jak zdjął to tak wyglądał…:D … śmiechów było co nie miara, dodatkowo pokazał swój piękny […]

(czytaj dalej...)

M o r e   i n f o
M o r e   i n f o